niedziela, 10 marca 2013

Because writing does not count fame

Dlaczego ludzie piszą książki? Po co im to? By się wzbogacić lub zostać sławnym czy raczej dlatego, bo to jest ich pasja? Istnieją dwie takie grupy. Pierwsza- celebryci i bogacze. Coraz więcej jest takich na świecie co piszą. Ale robią to tylko dla większego rozgłosu. Pragną jeszcze większej popularności. Nie piszę tu oczywiście o wszystkich. Ale większość z nich właśnie na to liczy. Natomiast druga grupa to zwykli ludzie. Z ogromną pasją do pisarstwa i nie tylko, którą chcą rozwijać. Tacy, o których nie słyszały miliony osób. Jak teraz sami zauważycie różnica jest ogromna. Mnie osobiście denerwują znane osobistości, które pewnego dnia wpadają na pomysł napisania i wydania własnej książki. Bo to przecież jest teraz w modzie. Później na okrągło będą informować o tym, że mają takie postanowienie. Opublikują swoje "dzieło" ze świadomością, że pomoże im to w byciu coraz bardziej popularnym. A tak naprawdę niektóre takie książki są nijakie. Zwykłe kartki zapisane bzdurami jakich pełno. Ale przecież inni się tym zachwycają, bo napisała to sławna osoba. Książki takich osób zawsze staną się znane. I to bez względu na to czy jest to jedno wielkie dno czy może jednak bestseller. Takim ludziom w masowym rozreklamowaniu tego co stworzyli pomagają duże sumy pieniędzy i odpowiednie znajomości. Liczy się tylko kasa, jeszcze raz kasa i sława, nic więcej. Wyobraźnia wtedy nie istnieje, kreatywność również. No, bo w sumie po co? Skoro tym światem i tak rządzą rzeczy materialne. Ludzie, którzy mają majątek uważani są za najlepszych i wątpię, by to kiedykolwiek się zmieniło. Jest to jak dla mnie dość irytujące. Bo co z ludźmi, którzy naprawdę mają swoje pasje i chcą się rozwijać? Na pewno pragną tego, by duża grupa ludzi doceniła to co tworzą. Jednak zostają wypchnięci przez tamtych, zadufanych w sobie, myślących, że należy im się wszystko co na świecie istnieje. Świat uważa, że bez pieniędzy i znajomości daleko nie zajdziesz. Czy się myli? Nie wiem. Na razie wszystko wskazuje na to, że to prawda. Ale może da się jakoś to zmienić? Mimo wszystko najbardziej liczy się to, że próbuje się dążyć do celu, pomimo, że niekiedy wszystko idzie nie tak jak zaplanowaliśmy lub jakbyśmy chcieli. Taka jest moja opinia. Nie wszyscy muszą się z nią zgadzać. Bo przecież każdy ma prawo do swojego zdania.

sobota, 26 stycznia 2013

Read of people like an open book

Cześć wszystkim. Dawno tu nic nie pisałam, ale to przez kompletny brak chęci. Zaniedbałam bloga i pisanie książki, przyznaję się do tego. Ale skoro teraz od poniedziałku zaczynają się ferie zimowe (chociaż dla mnie zaczęły się one już wczoraj), to mam zamiar odświeżyć trochę bloga, wrzucić tu trochę nowości. Co mam zamiar zmienić? Długo się nad tym zastanawiałam, ale w końcu coś mam. Wiem, że istnieje dużo blogów z opowiadaniami, kilka nawet odwiedzałam i tak sobie myślę, że też skorzystam z tego pomysłu bloggerów. Tematyka opowiadań? Współczesna młodzież. Ich zachowania, nawyki, problemy. Po prostu realistyczny, nastoletni świat, który postaram się wykreować jak tylko najlepiej potrafię tutaj, na tym blogu. Mam też możliwość publikowania tych opowiastek w gazecie i chyba z tego skorzystam. Już się przygotowałam na to, że nie wszystkim ludziom będą się podobały moje "wypociny". Trudno, nie będę się tym zadręczać. Każdy z nas ma przecież inny gust. Mnie także nie wszystko się podoba i rozumiem krytykę, ale tylko tę szczerą, konstruktywną. Taką bez zawiści i zazdrości. Te dwie rzeczy można zauważyć od razu. Krytyka ma w końcu za zadanie mobilizować do stawania się coraz lepszym, a nie załamywać i sprawiać, że z dnia na dzień nagle się poddajemy. W niej nie o to chodzi. Chociaż przyznaję się, że mam problemy ze spokojnym przyjmowaniem jej, reaguję emocjonalnie, ale staram się to opanowywać.  Ale wracając do zmian na blogu: chcę także odpowiadać na nim na pytania zadawane w komentarzach. Możliwe, że te odpowiedzi przydadzą się nie jednej, a kilku osobom. Ferie uważam także za czas, podczas którego będę mogła porządnie przysiąść nad pisaniem swojej drugiej książki, a mianowicie romansu kryminalnego. Fabuła, którą stworzyłam wciąga mnie samą, więc nie chcę, aby to się zmarnowało. Chcę pokazać ludziom tę drugą, lepszą powieść napisaną przeze mnie, zwyczajną licealistkę.

facebook | zakup